18.08.2020

Wiara niewiasty kananejskiej i rada ubóstwa

W minioną Dwudziestą Niedzielę Zwykłą usłyszeliśmy fragment Ewangelii według Św. Mateusza, w którym to kobieta kananejska prosi Jezusa o uzdrowienie swej córki nękanej przez złego ducha. Na pierwsze wezwanie Jezus nie odpowiedział. Kananejka jednak nie poddała się i jeszcze raz zwróciła się o pomoc do Chrystusa, który wysłuchał prośby wskazując na jej wielką wiarę. Kobieta, która tak naprawdę była poganką staje się dla nas ludzi wierzących wzorem wytrwałości i wierności w modlitwie. Prośba o pomoc skierowana przez niewiastę do Jezusa przepełniona była ogromną wiarą, niezachwianą cierpliwością oraz wielką wytrwałością. Tak często ustajemy w naszych modlitwach, mamy wątpliwości, wydaje nam się, że nasze prośby nie są wysłuchane, że Jezus jest głuchy na nasze wezwania i prośby. Nic bardziej mylnego. Jezus jest z nami w każdej sytuacji czy to w momencie naszego szczęścia i przeżywania radosnych chwil czy wtedy, kiedy ogarnia nas smutek i rozpacz. Wraz ze Swoją Matką Maryją jest z nami. Dlatego też powinniśmy wziąć przykład z kobiety kananejskiej, która się nie poddała i podjęła trud wyproszenia potrzebnej łaski dla swojej córki. Zrobiła to z pokorą i uniżeniem. My również powinniśmy mieć w sobie taką pokorę przed wielkością Boga pamiętając, że ma się stać Jego wola – nie nasza. Jeśli to o co prosimy jest dla nas dobre i owocne na pewno zostanie przez Boga wysłuchane, nie możemy tylko ustawać w modlitwie szczerej, pokornej i ofiarnej. Niech dziecięca ufność nas nie opuszcza w wypraszaniu łask dla nas i naszych rodzin.

W podobnym duchu jest kolejny fragment Ewangelii według Św. Mateusza odczytany w kościołach w poniedziałek 17 sierpnia br. Ten krótki opis bardzo realnie oddaje sposób myślenia i postępowania współczesnego człowieka. Pewien mężczyzna podszedł do Jezusa i zapytał Go co ma dobrego uczynić, aby otrzymać życie wieczne. Jezus odpowiedział mu: „Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania. (…) Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego”. Młodzieniec zadeklarował, że dochowuje tej nauki i wypełnia wszystkie przykazania wymienione przez Chrystusa. Jezus idąc dalej mówi mu, że aby posiąść skarb w niebie ma on rozdać swój majątek ubogim i pójść za Nim. Mężczyzna zasmucony odszedł od Chrystusa, gdyż miał wiele posiadłości. Ten krótki opis wskazuje na różnice pomiędzy boską i ludzką logiką. We współczesnym świecie liczy się majątek, markowe ubrania, najnowsze auto oraz pozycja w hierarchii społecznej. Te wszystkie materialne rzeczy ułatwiają codzienne funkcjonowanie ale są przyziemne, ulotne i nietrwałe. Prawdziwe szczęście da nam umiejętność dzielenia się tym, co mamy z bliźnimi, wspierania ubogich, pocieszania smutnych i zrozpaczonych. Wystarczy niekiedy dobre słowo, obecność i poświęcony czas. Dawanie od siebie innym pomoże gromadzić nam skarby w niebie. Wystarczy z miłością wypełniać to jedno najważniejsze przykazanie.