7.11.2025

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię

Rozpoczęliśmy listopad. Miesiąc szczególnej pamięci o naszych bliskich zmarłych. Jest to czas głębokiej refleksji, niewyleczonego smutku, żywej pamięci i nigdy niegasnącej nadziei. Nadziei, która zawieść nie może, nadziei o spotkaniu w Niebieskiej Ojczyźnie. Nadziei usłanej tęsknotą i pamięcią. Gromadząc się przy grobach naszych bliskich zmarłych zetkneliśmy się z końcem – końcem doczesnej pielgrzymki ale i początkiem – początkiem Życia Wiecznego.

1 listopada wspominaliśmy Wszystkich Świętych. To Oni dają nam przykład jak można powstać z każdego upadku, jak dzięki wierze i zaufaniu można się nawrócić. Odczytana Ewangelia według Św. Marka przypomniała nam o Ośmiu Błogosławieństwach – złotych zasadach, których zrozumienie, poznanie i wcielenie w życie pomoże kiedyś cieszyć się największą nagrodą jaką może ofiarować nam Niebo. I choć jesteśmy smutni, ubodzy w duchu, cisi, pragniemy sprawiedliwości, staramy się być miłosiernymi, w skaramencie pokuty i pojednania odzyskujemy czyste serce, dbamy o pokój oraz nie raz doświadczamy prześladowania to wierzymy, że dostąpimy wiecznej szczęśliwości, że będziemy obcować w Niebie ze Świętymi, że właśnie tam – Niebiejskiej Ojczyźnie jest nasz skarb największy.

Wspominając naszych bliskich zmarłych, modląc się za nich, przywołując imiennie w wypominkach wierzymy, że nie cierpią. I choć tęsknota przeszywa nasze serca, a czas płynie to nikt i nic nie uleczy pustki ale wiara da nam nadzieję, nadzieję w zwycięstwo Życia a nie śmierci. Tak jak tego dokonał nasz Zbawiciel Jezus Chrystus.